Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka

Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich

Cena 1h od do

  • +
    0
    -

    Wysyła Komendant Wojewódzki fax do swojego kolegi również Komendanta Wojewódzkiego za miedzą. Wysyła raz, drugi trzeci czwarty dwudziesty trzydziesty. Wreszcie adresat zniecierpliwiony dzwoni do niego pytając-po co
    mi tyle razy wysyłasz? Bo co włożę to mi dołem wychodzi-odpowiada.

  • +
    0
    -

    W czasach, gdy mieliśmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant
    przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował
    dźwiękiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
    - Dostałem dzisiaj piątkę z matematyki!
    - Piiii! - reaguje wykrywacz.
    - No i czego kłamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawałam w
    szkole same piątki.
    - Piiii!
    - No niech będzie - czwórki.
    - Piiii!
    - No dobra - trójki.
    - Piiii!
    - No cicho już, przynosiłam same dwóje - odpowiada zrezygnowana matka.
    A na to wyrywa się ojciec:
    - A jak ja chodziłem do szkoły....
    - Piiii!

  • +
    23
    -

    Zima.... wszystko skute lodem... ciemno... mróz.... wiatr nawiewa snieg do oczu... schowany w rogu starej kamienicy, odziany w skąpe szmaty siedzi chłopiec i próbuje zapalić zamoknięta zapałkę, żeby się troszkę ogrzać. Podchodzi do niego starszy facet w płaszczu i mówi:
    - Chłopczyku? chcesz na pączka?
    Chłopczyk podnosi wolno głowę i pyta ledwie słyszalnym głosem :
    - A .... a jak to jest.... na pączka?

  • +
    0
    -

    Nowo przyjęty do służby policjant przez pomyłkę w księgowości nie
    dostawał pensji przez 4 miesiące. Po odkryciu pomyłki przełożony wzywa policjanta na rozmowę.
    - Heniu od 4 miesięcy nie dostajesz pensji. Czemu nic nie mówiłeś?
    - Myślałem, że jak dostałem broń służbową to mam sobie już jakoś
    radzić...

  • +
    0
    -

    Rosenbaum udaje się po poradę do znanego specjalisty. Po konsultacji wręcza lekarzowi dwadzieścia złotych.
    - Przepraszam pana, ale należy się więcej.
    - Och, mój Boże, nie wiedziałem i mam przy sobie tylko dwadzieścia złotych.
    - Dobrze, ale na przyszłość niech pan pamięta, że wizyta u mnie kosztuje pięćdziesiąt złotych.
    - Pięćdziesiąt? A mnie mówiono, że trzydzieści

  • +
    0
    -

    Rzecz dzieje się w Ameryce.
    W przedziale kolejowym siedzi Żyd, a naprzeciwko niego młody Jankes. Młodzieniec zaczyna popisywać się oryginalną sztuką: opluwa dokładnie ścianę wokół głowy Żyda, po czym wstaje i przedstawia się:
    - John Clark, mistrz świata w pluciu.
    Żyd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym również wstaje i przedstawia się:
    - Szloma Jekeles, amator.

  • +
    0
    -

    Icek spotyka Majera:
    - Gdzie pracujesz?
    - Nigdzie...
    - A co robisz?
    - Nic...
    - Jak Boga kocham, fajne zajęcie.
    - Tak, tylko, że ogromna konkurencja.

  • +
    0
    -

    - Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! - oświadcza Rozenbaum, na przyjęciu urodzinowym małżonki. Matka odciąga go na bok i mówi:
    - Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda, wredna wiedźma jest wspaniała?
    - Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.

  • +
    0
    -

    - Mosze, słyszałeś ? Abram okazał sie pedałem....
    - Co?! Pożyczył pieniądze i nie oddał?!
    - No, nie.. Ja myślę, w tym lepszym znaczeniu....

  • +
    0
    -

    - Ty wiesz co Mojsze? ten koń ,co ty mnie go wczoraj sprzedałeś, to on wziął się i zdechł!
    Na to drugi:
    - A ty wiesz co, Icek. On mi tego nigdy nie robił.

  • +
    0
    -

    Tata bierze prysznic. Do łazienki wchodzi córeczka:
    -Tato, kiedy ja będę miała coś takiego między nogami?
    -Za 15 minut, jak mamusia pójdzie do pracy.

  • +
    0
    -

    Kontrola drogowa:
    - Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie się tak spieszycie?
    - 100 zł panu przywieźć....

  • +
    0
    -

    Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z kolegą, Staśkiem.
    Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokator syna jest wyjątkowo ładnym i przystojnym blondynem, który w znaczący sposób zerka na Jaśka.
    Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy.
    Syn zauważył, jak matka patrzy na Staśka i kiedy byli sami powiedział:
    - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że on i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
    Tydzień później Stasiek pyta się Jaśka:
    - Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
    Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
    "Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Staśka, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
    Odpowiedź przyszła parę dni później.
    "Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz ze Staśkiem, nie twierdzę też, że z nim nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Stasiek spał we własnym łóżku, już dawno by ją znalazł. Buziaczki, mama".

  • +
    0
    -

    - Sierżancie Kowalski! W nagrodę za waszą służbę, dostajecie awans z drogówki do śledczej - już nie będziecie marznąć w radiowozie.
    - Ale panie komendancie, litości! Ale ja... Ja jeszcze dom buduję...

  • +
    0
    -

    Spryciarz, korzystający z wielkiej gościnności zamożnego bankiera Rotszylda, poczynił mu następującą propozycję:
    - Jak mi pan da 100 guldenów, dostarczę panu coś, czego nie mógłby pan dostać za cały swój majątek.
    Rotszyld się zgodził i dostał... świadectwo ubóstwa z gminy żydowskiej.

  • +
    0
    -

    Żyd Szmulewicz idzie do lekarza. Lekarz po badaniu kontrolnym stwierdza:
    - Mam złą wiadomość dla pana. Ma pan tylko 3 miesiące życia.
    Szmulewicz siedzi przez chwilę w osłupieniu, w końcu mówi:
    - Ale wie pan, panie doktorze, ja też mam kiepską wiadomość dla pana. Nie stać mnnie, żeby w najbliższym czasie zapłacić panu rachunek.
    - Dobrze- odpowiada doktor- w takim razie dam panu rok życia.

  • +
    0
    -

    Nowy Jork. Icek zadaje ojcu pytanie:
    - Tate, co to znaczy "prosperity", a co znaczy "kryzys"?
    - Jak by ci to, synku, wytłumaczyć? - zastanawia się rodzic i mówi po chwili: - Prosperity to szampan, elegancka limuzyna i piękne kobiety, a kryzys to lemoniada, metro i... twoja matka.

  • +
    0
    -

    Jakie są pierwsze objawy AIDS?
    - Ból w dupie i sapanie za uszami.

  • +
    0
    -

    - Tato, dlaczego ryby nie mówią? - pyta Jankiela jego mały synek.
    - Dlaczego nie mówią, ty się pytasz? - dziwi się Jankiel. - A jak one mają mówić!? Czy one mają ręce?!

  • +
    0
    -

    Przychodzi pedał do lekarza:
    - Panie doktorze, mój "mały" nie chce stać! Lekarz obmacał członek pacjenta:
    - No i stoi! Czego pan jeszcze chce?!
    - Wytrysku!!
    - Jest i wytrysk!
    Nie potrzebnie mi pan zawraca głowę, z panem wszystko w porządku...
    - No to jeszcze buzi na pożegnanie!

Sex randki bez SMS, Twoje miasto: