Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka
Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich
-
Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, podaj kur.. tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj kur.. cegiełkę! -
Historia, która mogła zdarzyć się w każdym domu.
- Co chcesz na kolację?
- Obojętne, co zrobisz to zjem.
- Obojętne, to co, nie wiesz na co masz ochotę?!
- Mam ochotę na schabowego ze smażonymi ziemniakami.
- Jasne, tobie się wydaje, że ja nie mam co robić, pojawiasz się
łaskawie
o siódmej z pracy, a ja do tego czasu musiałam nastawiłam pranie i
odrobiłam
lekcje z dziećmi. Gadaj co chcesz na kolację!
- Przecież ci mówiłem, schabowego...
- Słuchaj, ja nie mam nastroju do żartów, nie mógłbyś zjeść czegoś jak
normalny człowiek
- OK. zrób mi placki ziemniaczane.
- O w pół do ósmej, ciebie pogięło już całkiem! A i tak nie ma
ziemniaków, gdybyś przyszedł wcześniej do domu, to mógłbyś je kupić.
- Mogłem je spokojnie kupić wracając z pracy, market jest otwarty do
dziewiątej trzeba było powiedzieć.
- Ciekawe dlaczego akurat ty miałbyś je kupować, skoro ja to robię
całe
życie?! A tak dla ścisłości ziemniaki mieliśmy wczoraj, przecież nie
będziemy ich żarli w każdy dzień.
- Pytałaś na co mam ochotę, to ci mówię.
- Przestań z tym.. że się pytałam. Ostatni raz pytam co chcesz na
kolację.
- Jaki mam wybór.
- No tak, to cały ty, ja się ciebie o coś pytam, a ty odpowiadasz
pytaniem!
- ... to może ... tosty?
- Oczywiście, ty jesteś do tego zdolny, aby mi wyżreć ostatnie cztery
kromki chleba tostowego dobrze wiedząc, że innego nie mogę jeść! Na
kolacje
zrobię ci spaghetti, albo odgrzeje jakiś sos z mięsem z zamrażarki.
Wreszcie
się zdecyduj!
- To ja ... może ... bym zjadł ... ten sos dawno nie jadłem!
- Sos, jasne, ciekawe dlaczego nie chcesz spaghetti?!
- Dobrze, zrób mi spaghetti.
- No wreszcie, z ciebie coś wyciągnąć... Posypać ci to serem?
- Nie, przecież wiesz, że już od lat nie dodaję sera.
- A to ciekawe, to ja się zrywam i lecę po ten ser, żeby ci go dodać
do
spaghetti, a ty mi meldujesz, że go nie dodajesz. Ciekawa jestem od
kiedy?!
- Od dziesięciu lat, jeszcze ciebie nie znałem, jak ostatni raz nim
posypałem spaghetti.
- OK! To ja ci zrobię to spaghetti, o ósmej wieczorem, ja tego jeść
nie będę, dzieci też. Zjesz sam! Tak jak byś nie mógł zjeść tego sosu z
zamrażarki.
- Oczywiście, że mogę, podgrzej mi go.
- I co nie mogłeś tak od razu powiedzieć?! To ja tu muszę pół godziny
wyciągać z ciebie co łaskawie byś zjadł na kolację!
- ...
- Masz tu ten swój sos, ciekawa jestem co ja teraz zrobię z tym serem -
Przychodzi zaba do lekarza
-co pani dolega?
-cos mnie jebie w stawie
-podejrzewam raka -
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już kurwa nikt mi nie uwierzy! -
On i ona na spacerze, za raczki mija ich grupa emerytów i jakiś dziadek krzyczy:
weź ją w krzaki i posuń, nie się prowadzasz jak jakiś palant!
Chłopak uszy po sobie, idą dalej, mijają budowę, robotnicy z rusztowań krzyczą:
Ty, weź ją do siebie i pieprz ją, a nie się w spacerki bawisz!!
Chłopak znowu uszy po sobie, w końcu odprowadza ją do drzwi, całuje w policzek i mówi:
do jutra kochanie.
taa, do jutra ty głuchy palancie!! -
Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę , która ma 70 lat. Mam
dzieci,wnuki i
prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy
nastolatki,zatrzymaliśmy się
w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu???
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!! -
Chłopak odprowadza wieczorem dziewczynę do domu. Przed klatką
oparł rękę o ścianę nad jej ramieniem i prosi:
- Zrób mi proszę laskę...
- No co ty! Tata jest w domu, jak by zobaczył to by mnie zabił!
- No proszę Cie zrób mi laskę....
- Nie mogę, cała rodzina jest w domu. Nie!
- Bardzo Cię proszę zrób mi laskę....
I tak jeszcze długo, długo prosi nachalnie.... Nagle otwierają się drzwi
od klatki, wychodzi siostra dziewczyny i mówi:
- Tata powiedział żebyś zrobiła mu tę laskę, a jak ty nie zechcesz to ja
mam mu ją zrobić, a jak ja nie to tata przyjdzie i mu zrobi,
tylko niech ZABIERZ ŁAPĘ Z DOMOFONU!!!! -
Podchodzi stewardessa do uzbrojonego bo zęby terrorysty w samolocie
- przepraszam, może życzy pan sobie drinka?
- nie dziękuję, zaraz siadam za sterami -
Wraca facet do domu i widzi spakowane walizki.
- Co to ma znaczyć?
- Dowiedziałam się, że jesteś pedofilem. Wyprowadzam się!!!
- Mocne słowa jak na dziewięciolatkę. -
Kobieta u sexuologa
- Co mam robić panie doktorze, mąż mnie nie zaspokaja?
- Proszę pani, ja mogę cos pani przepisać,ale może
znalazłaby pani sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć.
- Mam panie doktorze, też nie wystarcza.
- Droga pani, a gdzie jest powiedziane, że to ma być jeden?
- Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało.
- DOBRZE, przepiszę pani jakieś hormony i za dwa tygodnie
przyjdzie pani do kontroli.
Kobieta wraca do domu kładzie receptę przed mężem:
-Widzisz, żadna k-u-r-w-a, tylko chora jestem!
-
Każdy robotnik nosi po dwie deski tylko Kowalski jedną, podchodzi do niego szef i mówi:
-Kowalski wszyscy noszą po dwie deski a ty tylko jedną co to ma znaczyć?
-Szefie, bo to kur.. lenie nie chce im się dwa razy chodzić. -
Córka do matki :
- Mamo, mówią, że jestem nienormalna.
- Kto tak mówi?
- Muchy -
Rozmawia dwóch dziadków:
- Ja to już seksu nie uprawiam
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił
ekspedientkę o ciemne pieczywo
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....
- Kurwa, wszyscy wiedzieli... -
Gdy NASA po raz pierwszy wysyłała astronautów w kosmos, doszła do wniosku, że zwykłe długopisy kulkowe nie będą działać w przypadku zerowej grawitacji. Aby temu przeciwdziałać, naukowcy z ramienia NASA pracowali niemal przez 10 lat i kosztem 12 milionów dolarów wynaleźli długopis, który pisze w zerowej grawitacji, do góry nogami, pod wodą, niemal na każdej powierzchni, włączając w to szkło - oraz w zakresie temperatur: od minusowych do +300 C. Kiedy Rosjanie natknęli się na ten sam problem, użyli ołówków..
-
Do przedszkola dla dzieci upośledzonych przyjeżdża z gospodarską wizytą Leszek Miller. Pani pyta dzieci, kto to jest. Niestety, nikt nie wie. W końcu Jasio nieśmiało podnosi
rękę. Nauczycielka zachęca go:
- No, Jasiu, śmiało, śmiało, kto to jest?
- Nowy? -
Jadą dwie blondynki samochodem i jedna mówi
- zobacz znowu benzyna podrożała - a druga
- mnie to wali ja zawsze tankuję za 50 zł -
Jedzie dwóch pedałów samochodzem. W pewnym momencie próbuje wyprzedzić ich koleś na motorze. Niefortunnie zarysował im auto. Stanęli wszyscy na uboczu, a jeden z pedałów mówi do drugiego:
-Zenek, dzwoń na policję.
-Ale panowie, dajcie spokój - mówi motocyklista - może się jakoś dogadamy. Dam wam 200zł.
-Zenek, dzwoń na policję.
-Panowie, proszę, dam 400zł.
-Zenek, dzwoń na policję.
-Panowie, ostatnie słowo, 700zł.
-Zenek, dzwoń na policję.
-No to panowie, CHUJ WAM W DUPĘ.
-Zenek, nie dzwoń, chyba się dogadamy. -
W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasio podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemię skurwysynu, ręce za głowę i szeroko nogi. -
Egzamin na studia prawnicze - rozmowa kwalifikacyjna
EGZAMINATOR - Dlaczego zdecydował się Pan studiować prawo?
KANDYDAT - Weź Tato, no nie wygłupiaj się... -
Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze 2 słówka...
- Dupa wyżej
