Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka
Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich
-
PORADNIK PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY - RACHUNKI
Zapraszamy na interaktywny podręcznik podrywania oraz życia prowadzi go nie kto inny jak Koleś git! -
Czy zastanawiałeś się jak Zadowolić Kobietę?
-
Maż zwraca się do żony:
-Zrób mi herbatę.
Żona na to:
-A magiczny zwrot?
Na co odpowiada mąż:
- HOKUS POKUS STARA KURWO -
W pewnym szpitalu urodziło się dziecko i kiedy je klepnięto zamiast beknąć powiedziało e=mc2. Zwołano więc konsylium i ustalono, że wytnie się mu połowę mózgu, bo jest za mądry. Lekarze po operacji znowu klepnęli dziecko, ale usłyszeli: ciało zanurzone w wodzie traci... Zwołali trzecie konsylium i długo się zastanawiali aż w końcu - a chuj - powiedział jeden z lekarzy - wytniemy wszystko co zostało. Po operacji znowu klepnęli i usłyszeli: dokumenciki proszę :))
-
Nauczycielka w szkole pyta Jasia.
- Jasiu, powiedz co mamy z gąski?
- Smalec.
- No dobrze Jasiu, ale co jeszcze?
- Smalec.
-Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce?
- Dziurę.
- A co jest w tej dziurze?
- Pierze.
- No to co mamy z gąski?
- Smalec. -
W szkole, trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto Cieszyn.
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zł miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka.
Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł, mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000 zł miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Aaa Chuj mnie to obchodzi, przynajmniej żyjemy jak ludzie... -
Synek Billa Gatesa pyta się ojca:
- Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak
zaproponować to kobiecie...
- Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, poźniej zabrać ją ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtrąciła się córka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słowek?
- To wszystko wymyslili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo... -
Jaś pyta tatę:
- Tato, czy dzisiaj niania będzie spała ze mną?
- Ze mną - poprawia go ojciec.
- Znowu z tobą! - złości się malec. -
Jaś poszedł na imieniny do Kazia.
- Jasiu - mówi mama Kazia - poczęstuj się jeszcze ciastkiem.
- Nie mogę, jestem już pełny!
- To weź sobie do kieszeni jabłko na drogę.
- Kieszenie też mam już pełne. -
Gdzieś w Polsce... 3 nad ranem... do drzwi łomocze ksiądz z ministrantem.
- Otwierać! Mamy nakaz kolędy!
-
Co robi żyd na huśtawce?
- Wkurwia snajpera -
W celi siedzi pedał i zoofil. Zoofil mówi:
Gdyby była tu choć mała muszka!
Na to pedał:
Bzzzzzz! -
Idzie miś przez las i spotyka zajączka.
- Zając gdzie idziesz?
- Na imprezę
- Zając weź mnie ze sobą....
- Ni chuja znowu zaczniesz rozróbę i mnie pobijesz
- Zając obiecuje, że Cię nie pobije, ale weź mnie ze sobą
- No dobra jak obiecujesz...
Zając wstaje rano patrzy do strumyczka i widzi podbite oko, szramę na policzku itd.
- Misiek ty huju, obiecałeś, że mnie nie pobijesz
- Zając, jak się upiłeś i zacząłeś wyzywać moją babkę, matkę, ciotkę to wytrzymałem, jak zacząłeś na mnie pluć i bić mnie to wytrzymałem, ale jak wszedłeś mi do domu nasrałeś na łóżko, wbiłeś w gówno kredki i powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami to nerwy mi puściły -
Zima.... wszystko skute lodem... ciemno... mróz.... wiatr nawiewa snieg do oczu... schowany w rogu starej kamienicy, odziany w skąpe szmaty siedzi chłopiec i próbuje zapalić zamoknięta zapałkę, żeby się troszkę ogrzać. Podchodzi do niego starszy facet w płaszczu i mówi:
- Chłopczyku? chcesz na pączka?
Chłopczyk podnosi wolno głowę i pyta ledwie słyszalnym głosem :
- A .... a jak to jest.... na pączka? -
Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, kurwa, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć! -
Nauczycielka kazała przynieść uczniom na lekcję jakieś przedmioty związane ze szpitalem.
Basia przyniosła strzykawkę, Henio - słuchawki lekarskie, a Jasio - maskę tlenową.
- Skąd to wziąłeś, Jasiu?
- Od dziadka.
- A co dziadek powiedział?
- Eeeeeeeehhhhh... eeeeeehhhh... ououoo... -
Zatrzymuje gliniarz samochód, sprawdza dokumenty gościa i mówi:
-Pan powinien nosić okulary
-Ale ja mam kontakty
-Proszę pana nie interesuje mnie kogo pan zna.. -
Święty mikołaj przynosi dzieciom różne zabawki. Wręczając je zadaje pytania. Pięcioletni Jaś dostaje kredki i pytanie od Mikołaja:
- Jasiu, powiedz mi, ile znasz kolorów?
- Cztery.
- A jakie to kolory?
Jaś z dumą oświadcza:
- Pik, kier, karo, trefl! -
- Jasiu, znów spóźniłeś się na lekcję!
- Na naukę nigdy nie jest za późno, proszę pani! -
Przychodzi facet do dentysty:
- Dzień dobry, mam pewien problem.
- Jaki?
- Wydaje mi się, że jestem ćmą...
- Hm, to panu jest potrzebny psychiatra a nie dentysta!
- Wiem.... Ale u pana paliło się światło...
